Miała być jazda indywidualna na czas, ale z uwagi na bolacy łokiećbyły interwały. 3 serie (3 x 4 x 40-50 s) ciężkich, ale nie bardzo ciężkich wysiłków. Gdyby nie temperatura i brak tlenu dałbym z siebie wiecej. Jazda w chwycie górmym i dolnym do którego sie przyzwyczajam
Wybrałem się pokibicować zawodowcom na pierwszym etapie naszego touru. Kibicow co nie miara. Szkoda z nasi nie wygrali ale i tak bylo fajnie. Po wyscigu dostałem bidon od zawodnika Shimano Skil krórego dopadłem na ul. Książęcej ;)