Niedzielna wycieczka

Niedziela, 13 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Pogada rewelacyjna, nie taki upał jak przez ostatnich kilka dni, zachęca do rowerowych wycieczek. Wybrałem się z moją ukochaną do MPK. Tempo od początku planowane było na pełny relaks. Trasa wiodła szlakiem czerwonym z Wawra do Miedzylesia i dalej. Jedyny problem po drodze poza komarami do trakt lubelski, gdzie kierowcy zapie....ją 130-140 km/h. Po przejściu szosy jest już ekstra. Kręcimy we dwoje z szerokimi uśmiechami na twarzy, wcale nie przejmując sie tym, że wszyscy nas wyprzedzają. Od Centrum Zdrowia Dziecka ciekawsze ścieżki, moge potrenować techniczne zjazdy i podjazdy. W Międzylesiu hamburgery z 5. Powtót bez przygód

Upał, Żar, Piekło

Czwartek, 10 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Od 50 do 100
Upał, a tu przytrafiła się podróż służbowa...........rowerkiem do Piaseczna. Przez gorące miasto jedzie się ciężko, w lesie Kabackim też nie odpoczniesz, bo zjedzą cie komary.
Tuż przed Powsinem mała niespodzianka. Z powodu powodzi ścieżka zalana na długości ok 200m. Można mijać górą przy ulicy, ale to dla cieniasów. Woda sięgała do piast, suport zalany, buty mokre, ale przejechać się dało.
Powrót z Piaseczna z dodatkowym 9 kg klocem na plecach bardzo ciężki, szczególnie podjazd na Belwederskiej.

Trening

Środa, 9 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Trening
Mocniejszy trening w pełnym słoneczku. W lesie robali co nie miara i drogi coraz bardziej piaszczyste

Mały rozjazd

Wtorek, 8 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Trening
Mała rozgrzewka po tygodniowej przerwie

Dłuższy trening

Wtorek, 1 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Trening
"Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje" ....po dupie w moim wypadku. Ale wstałem wcześniej z zamiarem wydłużenia czasu jazdy treningowej z 1h do około 1,5h. Najwyższy czas popracować nad wytrzymałością szybkościową :) Rower odchudzony o tylny błotnik, lampke i koszyk na bidon osiągnął szlachetna wagę 15 kg ;/
Od początku jechało mi się średnio, niby było śniadanko, rozgrzewka a jednak nogi jakoś nie chciały kręcić, a właściwie to czułem jakby energia nie mogła się ze mnie wydobyć. Dopiero po ok 10 km złapałem równiejszy rytm. Dalej było już tylko lepiej, nawet kilka krótkich podjazdów udało się przeforsować. Większość treningu w terenie o ile szerokie drogi lasu wawerskiego można tak nazwać.

Pierwszy trening z noskami

Sobota, 29 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Trening
Od jakiegoś czasu "dojrzewam" do zakupu spd. Póki co sprawiłem sobie allegrowe noski. Odczucia z jazdy raczej dobre, prędkość nie podskoczyła zbyt mocno, ale poprawa w komforcie jazdy jest widoczna. Trening udany.